Nie bójmy się energetyki jądrowej

book->image){ echo ' '.JText::_('COM_ABOOK_COVEROF').' '.$this->book->title.' '; }else{ echo ''.JText::_('COM_ABOOK_NOCOVEROF').''; } ?>
Książki, broszury
171
0
978-83-61163-18-3
2010
Odsłony: 12353

Recenzja

Książka ta mówi o sprawach wywołujących wiele dyskusji i emocji. Zwolennicy i przeciwnicy energetyki jądrowej stawiają sobie nawzajem zarzuty o zatajanie prawdy, o przekręcanie faktów, o działanie na szkodę społeczeństwa dla własnych korzyści, finansowych lub wyborczych. Jak widzać z tytułu, jestem zwolennikiem energetyki jądrowej. A więc, czy można mi zaufać? Bo jeśli nie, to nie warto tej książki czytać...

Mam 72 lata, dzieci i wnuki. Nie spodziewam się osobistych korzyści z pracy elektrowni jądrowej, bo gdy ją uruchomimy nie będę już czynny zawodowo. Ale chcę, żeby moje wnuki i prawnuki – a także reszta świata - miały czystą i tanią energię elektryczną. Energię, która w połowie XXI wieku będzie ważniejsza dla niepodległości i dobrobytu narodów niż rakiety i samoloty. Energię, od której zależy cała cywilizacja, nasze zdrowie i czas życia. Taką energię, tanią, niezawodną i czystą, może nam zapewnić energetyka jądrowa.

Czemu jako ekolog popieram energię jądrową? Będąc harcerzem należałem do Klanu Leśnych Ludzi, na obozach poznawałem polskie jeziora i lasy, spędziłem wiele miesięcy w polskich górach na wędrówkach, mam złotą Górską Odznakę Turystyczną, cieszyłem się pięknem poranków w górach – i smutno mi było, gdy wędrowałem przez Góry Izerskie, w Czarnym Trojkącie z lasami zniszczonymi przez energetyką węglową w Polsce, w Czechach i w Niemczech.

Widzałem napisy na cmentarzu w Wałbrzychu, gdzie mając wszelkie dobra z wyjątkiem czystego powietrza ludzie żyli o 6 lat krócej niż w innych, biedniejszych, ale czystszych rejonach Polski. Wdychałem powietrze w Łodzi, gdzie w zanieczyszczonych dzielnicach 70% dzieci cierpiało na chroniczne choroby górnych dróg oddechowych.

A jednocześnie widziałem wyniki badań okolic Różana, gdzie mimo pół wiekowej pracy składowiska odpadów radioaktywnych z całej Polski ludzie są zdrowsi niż w innych okolicach. Pracując w Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej uczestniczyłem w wielkim programie EXTERNE Unii Europejskiej porównującym wpływu na środowisko wytwarzania energii elektrycznej z różnych źródeł, który udowodnił, że energia jądrowa obok hydroenergii (czyli energii przepływu wody) i wiatru należy do najlepszych dla zdrowia człowieka i środowiska.

Rzeczywiście, energetyka jądrowa była pierwszą gałęzią przemysłu, która zapewniła, że odpady są pod kontrolą, a nie rozsypywane po okolicy i wyrzucane w atmosferę, ale zbierane, unieszkodliwiane, zabezpieczane, zamykane w pojemniki i trwale izolowane od biosfery. To energetyka jądrowa a nie inne gałęzie przemysłu wprowadziła zwyczaj opracowywania analiz wpływu instalacji na środowisko, dzisiaj wprowadzonych jako obowiązkowe w Unii Europejskiej dla różnych gałęzi gospodarki. W energetyce jądrowej obowiązuje zasada redukowania emisji promieniowania nie tylko poniżej wartości dozwolonych, ale tak bardzo jak to tylko rozsądnie możliwe. Dzięki temu dodatkowe dawki promieniowania wokoło elektrowni jądrowej są bardzo małe, mniejsze niż różnice promieniowania między miastami w Polsce. Elektrownie jądrowe są dobrymi sąsiadami - cichymi, czystymi i zapewniającymi dobre warunki życia.

A czy są bezpieczne? Zanim Ci odpowiem, przedstawię powody, żeby mi wierzyć. Zajmuję się bezpieczeństwem reaktorów od 50 lat. Zaczynałem pracę jako specjalista od osłon przed promieniowaniem, dziś jestem przewodniczącym Komisji Bezpieczeństwa Jądrowego, pracowałem 6 lat w Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej jako wiodący specjalista w sprawach bezpieczeństwa reaktorów w Europie Środkowej, przez 4 lata prowadziłem analizy bezpieczeństwa dla programu TACIS Komisji Europejskiej, powierzono mi opracowanie referatu programowego „Stanowisko Unii Europejskiej wobec bezpieczeństwa reaktorów jądrowych”.

Co więcej, Ministerstwo Środowiska Austrii – jednego z niewielu w świecie krajów nastawionych negatywnie do energetyki jądrowej – zaufało mi i powierzyło analizy trzech dużych tematów w zakresie bezpieczeństwa elektrowni jądrowej Temelin w Czechach. Jednym z nich była ocena odporności Temelina na ciężkie awarie, a więc sprawa najważniejsza dla Austriaków. I mimo antynuklearnego nastawienia Austrii, moje prace wykazujące bezpieczeństwo Temelina zostały przyjęte na wspólnym posiedzeniu komisji międzyparlamentarnej austriacko-czeskiej w październiku 2007 roku. Skoro uwierzyli w moje kompetencje i bezstronność sceptyczni wobec energetyki jądrowej Austriacy, czy uwierzy mój Czytelnik?

Pora na odpowiedź – więc odpowiadam: nowe elektrownie jądrowe, budowane i eksploatowane zgodnie z regułami bezpieczeństwa jądrowego nawet po najcięższej awarii nie stwarzają zagrożenia dla ludzi mieszkających w ich sąsiedztwie. Mieszkając tuż za płotem elektrowni jądrowej, możemy nie mieć żadnych obaw o nasze zdrowie..

Tę książkę piszę zgodnie z własnym sumieniem – przekazuję to, w co wierzę, choć nie wszyscy się ze mną zgadzają. Sądy, które przedstawiam, to nie oficjalne stwierdzenia rządu, ministerstwa czy instytutu – to moje osobiste opinie. Tam, gdzie inni uważają inaczej niż ja, napiszę to, aby odróżnić moje osobiste przekonania od sądów innych.

Odpowiadam na często stawiane pytania i zarzuty. Czy szkodzą nam małe dawki promieniowania, czy to elektrownie jądrowe, czy też może inne czynniki powodują białaczkę, jak chronimy się przed awariami w elektrowniach jądrowych, co zrobić, jeśli rdzeń reaktora stopi się i w temperaturze 2000 stopni wypłynie poza zbiornik, czemu Czarnobyl nie może się powtórzyć w polskiej elektrowni jądrowej, czemu firma British Energy miała trudności finansowe w eksploatacji elektrowni jądowych, ile nas będzie kosztowała budowa elektrowni jądrowej, co zrobimy z odpadami promieniotwórczymi... i wiele innych.

Nie jestem bezimiennym urzędnikiem kryjącym się za tajemniczymi inicjałami i adresem redakcji. Gdy po przeczytaniu tej książki powstaną pytania, wątpliwości czy zarzuty, proszę pisać na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. . Odpowiem na każdy list i na każde pytanie jak będę umiał najlepiej, a zawsze uczciwie. Tak jak trzeba robić w dobrej dyskusji między przyjaciółmi.

Andrzej Strupczewski

Dodano: czwartek, 28, październik 2010

Gościmy

Odwiedza nas 107 gości oraz 0 użytkowników.

Energetyka jądrowa na Facebooku

SARI

Zwiedzanie EJ