BWR

Hanna Trojanowska z PGE zostanie pełnomocnikiem?

Dziennik Polska: w najbliższy wtorek premier Donald Tusk powoła pełnomocnika ds. rozwoju energetyki jądrowej. Zostanie nim Hanna Trojanowska z Polskiej Grupy Energetycznej, która będzie podlegać bezpośrednio premierowi.

(15.04.2009)

Kandydaturę Hanny Trojanowskiej popierają zarówno przedstawiciele atomistyki jak i większość polityków. Trojanowska jest od kilkunastu dni dyrektorem nowego departamentu energetyki jądrowej, który powołano w Polskiej Grupie Energetycznej (PGE). PGE należy do skarbu państwa, jednak jesienią ma wejść na giełdę, pozyskując w ten sposób środki na nowe inwestycje, w tym na budowę pierwszych elektrowni jądrowych.

Sizewell BApolityczność Trojanowskiej to atut przy kierowaniu projektem, który potrwa minimum 10 lat. Może zapobiec roszadom na tym ważnym stanowisku w rytm wyborów - informuje Dziennik Polska. Kariera zawodowa Trojanowskiej, która w PGE zajmowała się do niedawna nowymi technologiami, związana jest z energetyką jądrową. Ukończyła elektroenergetykę na politechnice w Pradze. Specjalność: energetyka jądrowa. Była też przez dwa lata stypendystką Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w brytyjskim departamencie bezpieczeństwa jądrowego w Bristolu. Tam pracowała również w firmie Nuclear Electric przy projekcie budowy elektrowni atomowej Sizewel B., opartej na amerykańskiej technologii PWR (reaktor wodny ciśnieniowy, w tym wypadku produkcji Westinghouse).

Elektrownia Jądrowa Sizewell B (blok B elektrowni w Sizewell) w Suffolk w Wielkiej Brytanii, z reaktorem PWR firmy Westinghouse. Hanna Trojanowska zdobyła doświadczenie pracując przy projekcie tej elektrowni (fot. British Energy).

Dziennik Polska informuje, że powołanie pełnomocnika ds. rozwoju energetyki atomowej to pierwszy krok do tworzenia całej infrastruktury. W pierwszej kolejności jego zadaniem jest utworzenie odpowiedniej agencji. Dopiero ona przeprowadzi konsultacje społeczne z różnymi środowiskami, przede wszystkim z przeciwnikami budowy atomówki. Na podstawie wyników konsultacji rząd podejmie ostateczną decyzję o budowie elektrowni jądrowej.

Według Andrzeja Strupczewskiego z Instytutu Energetyki Jądrowej przygotowanie warunków przetargu pod budowę elektrowni i jego ogłoszenie to kwestia roku. Tyle samo czasu może zająć rozstrzygnięcie przetargu. Równocześnie powinien zostać przygotowany pakiet przepisów prawnych, tak by w chwili ogłoszenia przetargu były już gotowe.

- Jeśli wszystko odbywałoby się bez przeszkód, fundamenty pod reaktory będą wylane już w 2014 r. A budowa elektrowni trwa około pięciu lat. Także prąd z pierwszej polskiej siłowni atomowej popłynie już w 2019 r. - zakłada Andrzej Strupczewski. Zwraca uwagę, że na całym świecie następuje powrót do energetyki jądrowej.

- Wielka Brytania swój program atomowy wznowiła w styczniu 2008 r., Włosi w grudniu, a Szwedzi przed miesiącem - wylicza ekspert atomistyki. Włosi, którzy przestali inwestować w energetykę jądrową po katastrofie w Czarnobylu, teraz twierdzą, że przez zaniechanie stracili ponad 20 lat i 50 mld euro.

W rozwoju energetyki jądrowej musi aktywnie uczestniczyć państwo. To po stronie rządu leżą m.in. obowiązki wynikające z podpisanych umów, konwencji i protokołów międzynarodowych oraz konieczności organizacji instytucji dozoru technicznego. W Polsce budową pierwszych elektrowni atomowych zajmie się należąca do państwa Polska Grupa Energetyczna (PGE) - czytamy na stronie Dziennika Polska.

 

Dziennik Polska, www.polskatimes.pl

atom.edu.pl

Gościmy

Odwiedza nas 345 gości oraz 0 użytkowników.

Energetyka jądrowa na Facebooku

SARI

Zwiedzanie EJ